W małżeństwo z córką króla, czyni to rozumnie

I zacnie, chociaż przez to ból się rodzi u mnie,

Że sprawa weźmie obrót szczęśliwy... A dalej

Poproszę, iżby dzieci stąd nie wypędzali,

Nie iżbym je zostawić chciała tu na zawsze

Na moich nieprzyjaciół szyderstwo najkrwawsze —

Nie!... Chytrze pragnę zgładzić tę królewską córę!

Swe syny poszlę46 do niej, ażeby niektóre

Zanieśli jej podarki: wianek szczerozłoty

I suknię delikatnej, niezwykłej roboty