Co jutrznię wyprowadzi na kręgi zielone.

Wiem. Znam każdy szczegół tego widowiska,

Znam chwilę najdokładniej, gdy legnę w ekstazie,

Jak znam krzyki, którymi warga twoja pryska

Pod pieszczotą mej dłoni, o, bóstwa obrazie,

Miłowana, naczynie pijaństwa, urody,

Której wszystkie pęknięcia znam na pamięć, młody!

— O, ty, słońce odmienne, cóż wiesz! — Głupia pycho,

Mądrości, o, sumienia żalu, żywa żmijo:

Zamilknij! Pragnę oto głód nakarmić licho,