— Czyż nie słyszysz? — powtórzył Bambi.
— Nie — odpowiedział Gobo spokojnie.
— Grozi niebezpieczeństwo! — nalegał Bambi.
Teraz zaskrzeczała donośnie sroka, zaraz po niej druga, w chwilę później zaś jeszcze jedna. Tymczasem i kraska krzyknęła jeszcze raz, a wysoko z powietrza zabrzmiały ostrzegawcze sygnały wron.
Falina poczęła teraz prosić:
— Nie wychodź, Gobo! Grozi niebezpieczeństwo!
Nawet Marena prosiła:
— Zostań tutaj! Zrób to dla mnie i zostań dzisiaj w lesie... grozi niebezpieczeństwo.
Gobo stał naprzeciwko nich i uśmiechał się z wyższością.
— Niebezpieczeństwo! Niebezpieczeństwo! Co mnie to obchodzi?