— Powiedz mi to lepiej teraz.
— Później — powtórzyła matka. — Teraz jesteś jeszcze małym dzieckiem — ciągnęła czule — a z dziećmi nie rozmawia się o takich sprawach.
Spoważniała zupełnie.
— Teraz... na łąkę... nie chcę nawet myśleć o tym... W jasny dzień!...
— Ależ — zaoponował Bambi — kiedyśmy byli przedtem na łące, był przecież także jasny dzień.
— To co innego — wyjaśniła mu matka — to był wczesny ranek.
— Czy tylko wczesnym rankiem można tam chodzić?
Bambi był znowu zaciekawiony.
Matka miała dużo cierpliwości.
— Tylko wczesnym rankiem albo późnym wieczorem... albo w nocy...