Gdy, oczekując na pociąg, chodziliśmy po peronie, spostrzegliśmy grupkę ludzi, otaczających młodego człowieka o przystojnej, wesołej twarzy. Opowiadał on coś zasłuchanym kozakom i stróżowi kolejowemu. Podeszliśmy.
— Bałem go się, bo to katorżnik, więc pojechałem na Hankę... Siedzę w sitowiu, aż on raptem, jak tygrys, rzuca się do mnie z siekierą. Strzeliłem z rewolweru. Tylko plusnął mi do „Gęsiego Potoku” i popłynął po krzyż i mogiłę...
Przykre mi się wydało to opowiadanie. Odszedłem na bok i zwróciłem oczy na zachód, gdzie pozostały moczary i zarośla trzcin.
Wstał przede mną obraz ukojonego ciszą trzęsawiska, zobaczyłem ognisko i przy niem włóczęgę, płaczącego łzami krwawymi od blasku płomieni...
Rozdział XIX. Wielkie akwarium
Wczesną jesienią wypadło mi po raz trzeci zwiedzić Hankę. Tym razem pojechałem już na samo jezioro, a mianowicie do wielkiego sioła Kamień-Rybołow, którego ludność stanowili przesiedleni przed 30 laty chłopi z Ukrainy. Jest to duża i bogata osada, trudniąca się połowem ryb i gospodarstwem rolnym na urodzajnej glebie południowego brzegu jeziora.
Prowadziłem tam badania nad składem chemicznym gleby owych okolic, rząd rosyjski bowiem nosił się z zamiarem założenia tam nowych kolonii wychodźców z Rosji. Chodziło więc o to, aby ściśle określić charakter gleby i warunki klimatyczne, w celu przysłania nowych osadników z takich miejscowości Rosji europejskiej, gdzie te zasadnicze czynniki są podobne do czynników południowej części Kraju Ussuryjskiego.
Spędziłem w Kamieniu-Rybołowie około trzech tygodni i dobrze się zapoznałem z jeziorem, pływając z rybakami i objeżdżając je podczas wycieczek naukowych, jak również w wolnych chwilach podczas polowań.
Jezioro Hanka dzieli się na dwie części. Większa, należąca do Rosji, nosi nazwę „Wielkiej Hanki”, mniejsza, położona już w granicach Chin, na obszarach Mandżurii, nazywa się „Mała Hanka”. Właściwie są to dwa jeziora, przedzielone wąskim pasmem piaszczystej gleby. Badania geologiczne dowiodły, że ten podział Hanki na dwa jeziora odbył się niedawno, zapewne jakieś 80–100 lat temu. Przez ten naniesiony przez wiatry pas przechodzi granica rosyjsko-chińska.
„Wielka Hanka” jest to olbrzymie jezioro, mające około 4100 kwadratowych kilometrów powierzchni, lecz niegłębokie, gdyż rybacy twierdzą, że największa głębokość nie przewyższa 22 stóp. To jest powód, dlaczego podczas wiatru lub burzy na Hance powstają tak wielkie fale, że mały parowiec, kursujący między brzegiem północnym a Kamieniem-Rybołowem, nieraz bywa wyrzucany na brzeg.