Dziecko skinęło głową w stronę, gdzie odeszła Sara.
— A co ci ona mówiła? — dopytywała się kobieta.
— Pytała mnie, cym nie głodno — odpowiedziała dziewczynka chrapliwym głosem.
— A coś ty odpowiedziała?
— Pedziałam, że jezdem głodno.
— A ona wtedy weszła do sklepu, kupiła ciastka i dała je tobie?
Dziecko kiwnęło głową.
— A ile?
— Pięć.
Kobieta zamyśliła się i rzekła półgłosem: