Śnieg spadnie...
Śnieg spadnie za dni kilka; pomnę takie dnie
Z przeszłego roku. Takie szare dnie w żałobie
U kominka. Kiedy mnie pytano: »Co tobie?«
Odpowiadałem: »Ależ nic! Zostawcie mnie!«
Rozmyślałem rok temu w tym pokoju,
Podczas kiedy na dworze padał gęsty śnieg —
Rozmyślałem nad niczym i czas zbiegł,
A ja znów siedzę z wierną fajką moją.
Stara komoda z dębu pachnie mi jak wprzód...