Niebieskie, gładko rzezane,
W górze zobaczysz nasze imiona,
Obłędnym węzłem związane.
Cóżem zawinił, byś mię gubiła
Przez twój postępek tak srogi?
Czyliż dlatego, żeś ty błądziła,
Ma ginąć Filon ubogi?
Jeśli się za co twych gniewów boję...
To mię twa rozpacz strapiła:
Długom kupował ciekawość moję;