On z przywiązania żartuje mego;
Kocham zmiennika4 Filona.
Pewnie on teraz koło bogini
Swej, czarnobrewki Dorydy,
Rozrywkę sobie okrutną czyni,
Kosztem mej hańby i bièdy5.
Pewnie jej mówi: że obłądzona
Wspieram się w drzewa i bory,
I... zamiast jego białego łona,
Ściskam nieczułe jawory.