Tłukę o drzewo koszyk mój miły,
Rwę wieniec, którym splatała14.
Te z nich kawałki będą świadczyły,
Żem z nim na wieki zerwała...
Kiedy w chrościnie15 Filon schroniony
Wybiegł do Laury spłakany,
Już był o drzewo koszyk stłuczony,
Wieniec różowy stargany.
Filon
O popędliwa!... o ja niebaczny!...