Ułan i dziewczyna

Tam na błoniu1 błyszczy kwiecie,

Stoi ułan na wedecie2,

A dziewczyna jak malina

Niesie koszyk róż.

— Stój, poczekaj, moja duszko!

Gdzie tak drobną stąpasz nóżką?

— Jam z tej chatki, rwałam kwiatki

I powracam już!

— Próżne twoje są wymówki,