Przy Kapitolu spiętrzonych na straży,

Twoich augurów5 modły nic nie sprawią,

Ni ich zaziemskie zastępy cię zbawią,

Ni ci kamienni rycerze z kostnicy,

Ni allemańscy6 twoi sojusznicy.

Sam zbudź się, Rzymie, z niemocy hańbiącej,

Masz lud, więc zbudź go, to jest olbrzym śpiący,

On cię obroni, odmłodzi, ocali,

To, coś zmarnował na historii fali;

Zbudź, nim go zbudzi burza rozszalała,