I rzekł: «Panowie, to nie figle płoche:

Węgorz tu siedzi, ot, ukryty na dnie,

Tam my, w tej jamie pogrzebawszy trochę,

Wielką tyjarę odnajdziemy snadnie35».

Kiedy chciał zwołać kapitułę godną,

Rogi zjawiły się jeno cielęce.

«Pod mitrą (prawił) tak mi w głowę chłodno,

Że mózg mi cierpnie w nieustannej męce».

Tedy go rzepy wonią okadzano

I rad się trzymał blisko przy kominie,