I zali pośród tych swarów y znoju

Ta kula zazna by trochy spokoiu.

Którym nayhoyniey dary swoie lube

Sypnęła, knować ci będą iey zgubę,

Y w wszelki sposób umyślą bez chyby

Odrzeć ią z swobód y zakować w dyby,

Aż biedna z swym się obróci kłopotem

Ieno ku temu, co tchnął ią żywotem.

A zaś, by losy te spełnić złowieszcze

Słońce nim zgaśnie, wiele wprzódziey jeszcze