Pod te mury zamkowe nad rzeką,

Z mauretańską wieżycą wysmukłą,

Gdzie ze szczytu witał dźwięk spiżowy

Dzień nowy?...

Pomnisz, siostro, jezioro kochane,

Jak się marszczy srebrno-modra łuska,

Gdy ją chyża jaskółeczka muska,

Jak się złocą trzciny rozszeptane,

Gdy na toni swą tęczę położy

Blask zorzy?