A on, ieśli mi dobre słowo

Rzekł czasem, to dla mych dukatów!»

«Ile chciał, mógł mnie poniewierać,

Deptać — ot, tak iuż człek się wlubił —

Mógłby mi kazać chrusty zbierać,

Byleby czasem przyhołubił,

Wraz99 przepomniałam mey niedoley!...

Świntuch, chorobą żarty sprośną,

Ściskał mnie... Wspomnieć serce boli!

Cóż mi ostawił? Wstyd rzec głośno...