273.

Przyjęcie bytowania jest konieczne, aby móc myśleć i wnioskować: logika operuje tylko formułami, stosującymi się do rzeczy, które pozostają niezmienne. Z tego powodu przypuszczenie to nie miałoby siły dowodu w stosunku do realności: „bytowanie” stanowi część składową naszej optyki. „Ja” jako bytujące (nie podlega stawaniu się i rozwojowi).

Zmyślony świat podmiotu, substancji, „rozumu” itd. jest konieczny — władza porządkująca, upraszczająca, fałszująca, sztucznie rozdzielająca znajduje się w nas. „Prawda” = woli opanowania różnorodności wrażeń — usegregowania zjawisk według określonych kategorii. Przy tym wychodzimy z wiary, iż rzeczy posiadają coś „samo w sobie” (uważamy zjawiska za rzeczywiste).

Charakter świata stającego się nie daje się sformułować, jest „fałszywy”, „sprzeczny ze sobą”. Poznanie i stawanie się wyłączają się. Przeto „poznanie” musi być czymś innym: poprzedzać je musi wola czynienia poznawalnym, pewien rodzaj samego stawania się musi stworzyć złudzenie bytowania.

274.

Twierdzenie pierwsze. Lżejszy sposób myślenia odnosi zwycięstwo nad cięższym; jako dogmat: simplex sigillum veri154. Dico155: że jasność dowodzi w czymkolwiek prawdy, jest dzieciństwem zupełnym...

Twierdzenie drugie. Teoria bytu, rzeczy w sobie, w ogóle samych jedności stałych jest sto razy łatwiejsza od teorii stawania się, rozwoju...

Twierdzenie trzecie. Logikę uważano za ułatwienie: za środek wyrażania sięnie zaś za prawdę... Później zaczęła działać jako prawda...

275.

Nasza optyka psychologiczna określa się przez to: