Ta sama odmiana człowieka, o stopień jeszcze uboższa, nie posiadająca już siły interpretowania, tworzenia fikcji, czyni nihilistę. Nihilista jest to człowiek, który sądzi o świecie, jaki jest, że być nie powinien, a o świecie, jaki być powinien, że nie egzystuje. Przeto istnienie, postępowanie, cierpienie, chcenie, czucie nie ma sensu: patos „daremnie!” jest patosem nihilistycznym — przy tym jeszcze jako patos niekonsekwencją nihilisty.

Kto nie zdolen woli swojej kłaść w rzeczy, ten, kto jest bez woli i siły, ten wkłada w nie przynajmniej sens, tzn. wiarę, że wola się w nich już znajduje.

Jest to miarą siły woli, jak dalece można się obejść bez sensu w rzeczach, jak dalece można znosić życie w świecie bez sensu: ponieważ małą cząstkę jego organizuje się samemu.

Posiadanie więc obiektywnego poglądu filozoficznego może być oznaką ubóstwa woli i siły. Albowiem siła organizuje rzeczy bliskie i najbliższe; „poznający”, którzy pragną tylko stwierdzać, co jest, są to tacy, którzy nie mogą ustanawiać, jak być powinno.

Artyści, rodzaj pośredni: ustanawiają przynajmniej symbole tego, co być powinno — są produktywni, o ile rzeczywiście zmieniają i przekształcają; nie jak poznający, którzy pozostawiają wszystko, jak jest.

Związek między filozofami i religiami pesymistycznymi: ta sama odmiana człowieka (nadają najwyższy stopień rzeczywistości rzeczom najwyżej cenionym).

Związek między filozofami a ludźmi moralnymi i ich miarami wartości (moralny wykład świata jako jego sens: po zaniku sensu religijnego).

Przezwyciężenie filozofów przez zniweczenie świata bytującego: okres pośredni nihilizmu: zanim zjawi się siła do odwrócenia wartości, do ubóstwienia i zaaprobowania świata, który się staje, świata pozornego, jako świata jedynego.

B. Nihilizm jako zjawisko normalne może być symptomatem wzrastającej mocy lub wzrastającej słabości:

z jednej strony, że siła tworzenia, chcenia tak wzrosła, iż nie potrzebuje już tej interpretacji ogólnej i wkładania znaczenia („zadania bliższe”, państwo itd.);