Przeciwieństwem jest: „być nieożywionym”, „niestającym się”; „niechcącym”. Przeto: „bytowaniu” nie przeciwstawia się niebyt, nie pozór i nie śmierć także (albowiem martwym może być tylko coś, co także żyć może).
„Duszę”, „ja” ustanawia się jako fakt pierwotny; i wprowadza wszędzie, gdzie istnieje stawanie się.
291.
Iż rzeczy posiadają własność samą w sobie, niezależnie od interpretacji i subiektywności, jest to hipoteza całkowicie zbędna: kazałaby ona przypuszczać, że interpretowanie i to, iż się jest podmiotem nie jest istotnym, że rzecz, wyzwolona ze wszystkich stosunków, byłaby jeszcze rzeczą. Odwrotnie: charakter rzeczy, pozornie przedmiotowy: czy by nie mógł on sprowadzać się jedynie do różnicy w stopniach podmiotowości? Że np. to, co się staje powoli, przedstawiałoby się nam jako „przedmiotowe”, trwałe, istniejące, „samo w sobie” — że przedmiotowość byłaby tylko błędnym pojęciem rodzaju i przeciwieństwem w granicach podmiotowości?
292.
Przeciw wartości tego, co wiecznie pozostaje jednakowe (patrz: naiwność Spinozy, a także i Kartezjusza). Wartość najkrótszy i najbardziej znikomy, najzdradliwszy połysk złoty na brzuchu węża vita...
293.
Krytyka pojęcia „świat prawdziwy i pozorny”. Z tych pierwsze jest czystą fikcją, utworzoną wyłącznie z rzeczy zmyślonych.
„Pozorność” należy do samej realności: jest ona formą jej bytu; tzn. w świecie, gdzie nie ma żadnego bytu, trzeba za pomocą pozoru dopiero tworzyć pewien obliczalny świat wypadków identycznych: pewne tempo, przy którym możliwa jest obserwacja i porównywanie itd.
„pozorność” jest to świat przypasowany i uproszczony, nad którym pracowały nasze instynkty praktyczne: dla nas jest zupełnie prawdziwy: ponieważ w nim żyjemy, możemy żyć w nim: dowód jego prawdziwości dla nas...