Ocenianie moralne jako wyższe zostałoby obalone, jeśliby można było dowieść, iż jest konsekwencją oceniania niemoralnego: jako wypadek szczególny niemoralności rzeczywistej: w ten sposób samo sprowadzałoby się do pozoru i jako pozór samo przez się nie miałoby prawa potępiać pozoru.

C.

Wtedy „wolę prawdy” należałoby badać z punktu widzenia psychologicznego: nie jest to władza moralna, lecz pewna forma woli mocy. Tego dowiodłoby się tym, iż posługuje się wszelkimi środkami niemoralnymi: przede wszystkim metafizykami. Metodykę badania osiąga się dopiero wtedy, kiedy zostały pokonane wszystkie przesądy moralne: przedstawia ona zwycięstwo nad moralnością...

290.

Jak dalece zasadnicze teorie poznania (materializm, sensualizm, idealizm) są konsekwencjami ocen wartości: źródło najwyższych uczuć przyjemnych („uczuć wartości”) rozstrzyga również problemat realności.

Stopień wiedzy pozytywnej jest zupełnie obojętny lub rzeczą podrzędną: wystarcza przyjrzeć się rozwojowi indyjskiemu.

Buddystyczna negacja realności w ogóle (złuda = cierpieniu) jest konsekwencją doskonałą: niemożliwość udowodnienia, niedostępność, brak kategorii nie tylko dla „świata samego w sobie”, lecz wniknięcie w wadliwość procedur, za pomocą których w ogóle osiągnięto to pojęcie. „Realność absolutna”, „byt sam w sobie” — sprzecznością to. W świecie stającym się „realność” jest zawsze tylko uproszczeniem w celu praktycznym lub złudzeniem z gruba działających organów, lub wreszcie różnicą w tempie stawania się.

Zaprzeczenie i nihilizacja logiczna świata wypływa stąd, iż zmuszeni jesteśmy przeciwstawiać byt niebytowi i że zaprzeczamy idei „stawania się”.

Rozum” powstały na gruncie sensualistycznym, na gruncie przesądów zmysłów, tj. w wierze, iż prawdą są sądy zmysłów.

„Byt” jako uogólnienie pojęcia „życie” (oddychać), „być ożywionym”, „chcieć, działać”, „stawać się”.