Wpływ sił przeciwnych i ich wartość.

Wpływ tego, co jest dozwolone i zabronione.

329.

Skutek zakazu. Wszelka władza, która wydaje zakazy, która potrafi wzbudzać strach w tym, komu się czegoś zakazuje, rodzi „nieczyste sumienie” (to znaczy żądzę czegoś połączoną ze świadomością niebezpieczeństwa, jakie pociąga za sobą jej zaspokojenie, z przymusem do tajemniczości, do dróg krętych, do ostrożności). Każdy zakaz psuje charakter w tych, którzy się poddają mu nie ochotnie, lecz z musu.

330.

„Nagroda i kara”. Żyje to razem, ginie to społem. Dziś nie chce się być nagradzanym, nie chce się uznawać nikogo, który karze... Przywrócono stan wojenny: jeśli się chce czegoś, jeśli się ma przy tym przeciwnika, osiąga się rzecz być może najrozsądniej, jeśli się człowiek godzi — jeśli się zawiera ugodę.

W społeczeństwie nowoczesnym, w którym każda jednostka zawiera „ugodę”: przestępca jest zrywającym ugodę... To by było pojęcie jasne. Ale wtedy nie można by było wewnątrz społeczeństwa cierpieć anarchistów i zasadniczych przeciwników formy społecznej...

331.

Przestępstwo wchodzi w skład pojęcia „bunt przeciwko porządkowi społecznemu”. Buntownika nie karze się: ujarzmia się go. Buntownik może być człowiekiem nędznym i godnym pogardy: sam przez się bunt nie zawiera nic, czym by należało pogardzać — i w stosunku do naszego rodzaju społeczeństwa to, iż się człowiek buntuje, samo przez się nie obniża jeszcze wartości człowieka. Bywają wypadki, kiedy by należało nawet czcić takiego buntownika, iż w naszym społeczeństwie odczuwa coś, przeciw czemu wojna jest konieczna: iż budzi nas ze snu.

To, iż przestępca popełnia jakiś czyn jeden względem jednostki, nie wyłącza zgoła tego, że cały jego instynkt może być na stopie wojennej z całym porządkiem społecznym: czyn jako symptomat tylko.