Typ stanowiący przeciwieństwo: prawdziwa dobroć, dostojność, wielkość duszy, płynąca z bogactwa — z tego — która nie darowywa, żeby odejmować — która nie chce przez to się wynosić, iż jest dobrotliwa — rozrzutność jako typ prawdziwej dobroci, bogactwo osobowości jako warunek uprzedni.
2.
Słabość zwierzęcia stadnego wytwarza moralność zupełnie podobną jak słabość dekadenta: rozumieją się oni, łączą się (wielkie religie dekadencji liczą zawsze na poparcie stada). Zwierzę stadne nie ma w sobie nic chorobliwego, jest ono nawet nieocenione; lecz niezdolne do kierowania sobą, potrzebuje „pasterza” — to rozumieją kapłani... Państwo nie jest dość bliskie, dość poufałe: „kierownictwo sumień” wymyka mu się. Pod jakim względem zwierzę stadne stało się chorobliwym dzięki kapłanom?
3.
Instynkt dekadencji w człowieku dobrym:
1) Inercja: nie chce on się już zmieniać, nie chce się uczyć dalej, jako „dusza piękna” zamyka się w sobie samym...
2) Niezdolność do oporu: np. we współczuciu — ustępuje (pobłażliwy, „tolerancyjny”, rozumie wszystko; „pokój i w ludziach dobre upodobanie”...).
3) Kieruje nim wszystko, co jest cierpiące i wydziedziczone — instynktowo spiskuje przeciw silnym.
4) Potrzebuje wielkich narkotyków — jak „ideał”, „człowiek wielki”, „bohater” — marzy...
5) Słabość objawiająca się w bojaźni przed afektami, silną wolą, przed „tak” i „nie”: jest miły, żeby nie być zmuszonym do wrogości — żeby nie być zmuszonym do zajęcia stanowiska.