Kapłan chce dopiąć tego, żeby uchodził za najwyższy typ człowieka, żeby panował — nawet i nad tymi, którzy mają w ręku władzę, żeby był nienaruszalnym, nietykalnym, żeby był najsilniejszą władzą w gminie, absolutnie niemożliwą do zastąpienia i do niedocenienia.
Środek: on jeden jest wiedzącym; on jeden jest cnotliwym; on jeden w najwyższym stopniu panuje nad samym sobą; on jeden jest w pewnym sensie Bogiem i wraca na łono bóstwa, on jeden jest osobą pośrednią między Bogiem a pozostałymi; bóstwo karze wszelką szkodę, wszelką myśl skierowaną przeciw kapłanowi.
Środek: prawda istnieje. Jest tylko jedna forma osiągnięcia jej: stać się kapłanem. Wszystko, co jest dobrem, jak ład, jak tradycja ma swe źródło w mądrości kapłanów. Księga święta jest ich dziełem. Nie ma innego źródła dobra prócz kapłana. Wszelki inny rodzaj przedniości różni się rangą od kapłańskiej, np. przedniość króla.
Konsekwencja: jeżeli kapłan ma być typem najwyższym, to wznoszenie się do jego cnót musi stanowić wzrost wartości ludzi. Studium, odzmysłowienie, nieczynność, niewzruszoność, beznamiętność, uroczystość — przeciwieństwo: najniższy gatunek człowieka.
Kapłan głosił jeden rodzaj moralności: żeby jego samego odczuwano jako typ najwyższy. On koncypuje typ przeciwny: tschandali. Usiłowanie wszystkimi środkami uczynienia tego typu godnym pogardy stanowi tło ustroju kastowego. Krańcowa obawa kapłana przed zmysłowością jest uwarunkowaną przez przeświadczenie, że tutaj ustrój kastowy (to znaczy ustrój w ogóle) jest najbardziej zagrożony... Wszelka „tendencja swobodniejsza” in puncto puncti48 obala i odrzuca precz ustawodawstwo małżeńskie.
98.
Krytyka świętego kłamstwa. Że w celach pobożnych kłamstwo jest dozwolonym, to należy do teorii każdego duchowieństwa — o ile kłamstwo takie należy do jego praktyki, ma być przedmiotem niniejszego badania.
Ale także i filozofowie, o ile z zamysłami kapłańskimi zamierzają wziąć w ręce kierownictwo ludźmi, natychmiast przyrządzają sobie prawo do kłamstwa: Platon na czele. Najwspanialszym jest owo kłamstwo podwójne, rozwinięte przez typowo-aryjskich filozofów Wedanty49: dwa systemy przeczące sobie we wszystkich punktach głównych, ale ze względu na cele wychowawcze zastępujące siebie, wypełniające, dopełniające. Kłamstwo jednego ma stworzyć stan, w którym prawda drugiego staje się dopiero słyszalną...
Jak daleko sięga pobożne kłamstwo kapłanów i filozofów? Trzeba tutaj zapytać, jakie warunki do wychowania oni posiadają, jakie dogmaty muszą oni wynajdować, by zadośćuczynić tym warunkom?
Po pierwsze: muszą oni mieć po swojej stronie władzę, autorytet, bezwarunkową wiarogodność.