B. Władza osiągnięta: 1. środki przymusowe; 2. uwodzicielskie środki cnoty; 3. etykieta (dworacy) cnoty.

201.

Występek tak powiązać z czymś stanowczo przykrym, że ostatecznie ucieka się przed występkiem, żeby uwolnić się od tego, co jest z nim związane. To ma miejsce w słynnym wypadku Tannhausera. Tannhauser, zniecierpliwiony muzyką Wagnera, nie może już wytrzymać nawet przy pani Venus: naraz cnota staje się ponętną; dziewica z Turyngii zyskuje na wartości i, aby powiedzieć rzecz najgorszą, Tannhauser gustuje nawet w pieśni Wolframa von Eschenbach...

202.

Patronat cnoty. Chciwość, żądza panowania, lenistwo, ograniczoność, bojaźń: wszystkie one interesują się sprawą cnoty i dlatego stoi ona tak mocno.

203.

Konsekwencja walki: walczący stara się przeciwnika swego przekształcić na swoje przeciwieństwo — naturalnie w wyobraźni. Stara on się wierzyć w siebie aż do tego stopnia, żeby mógł mieć odwagę „dobrej sprawy” (jak gdyby on był tą dobrą sprawą): jak gdyby rozum, gust, cnota były zwalczane przez jego przeciwnika... Wiara, której mu potrzeba, jako najsilniejszego środka obronnego i zaczepnego, jest wiarą w siebie, umiejącą jednak pojmować się fałszywie, jako wiara w Boga: nie przedstawiać sobie nigdy korzyści i pożytków zwycięstwa, jeno zawsze tylko zwycięstwo gwoli zwycięstwu, jako „zwycięstwo Boga”. Każda mała społeczność (nawet jednostka) stara się wmówić w siebie: „po naszej stronie jest dobry smak, trafny sąd i cnota”... Walka zmusza do takiego przesadnego cenienia siebie...

204.

Każde społeczeństwo ma tendencję do zubożenia swoich przeciwników i wygłodzenia ich aż do karykatury — przynajmniej w swej wyobraźni. Taką karykaturą jest np. nasz „przestępca”. Wśród rzymsko-arystokratycznego porządku wartości Żyd był zredukowany do karykatury. Między artystami karykaturą staje się „poczciwiec i burżua”; między pobożnymi — bezbożny; między arystokratami — człowiek z gminu. Między immoralistami karykaturą będzie moralista: Platon, na przykład, dla mnie staje się karykaturą.

3. Stado