563.

Tuż obok doświadczenia! — I wielkie duchy posiadają jeno250 na piędź szerokie doświadczenie — tuż obok jest kres ich rozwagi: i poczyna się ich bezgraniczna pustka, jako też ich głupota.

564.

Godność i niewiedza chodzą w parze. — Gdzie rozum nasz znajduje dla siebie pole do popisu, tam bywamy gładcy, szczęśliwi, pomysłowi, zaś w każdej dziedzinie, w której poduczyliśmy się nieco, jako też wykształcili sobie oczy i uszy, objawia dusza nasza więcej gibkości i wdzięku. Atoli pojmujemy tak mało i tak niedostatecznie jesteśmy pouczeni, iż rzadko zdarza się nam rzecz jakąś ogarnąć i siebie przy tym w sobie rozmiłować: wręcz przeciwnie, zimni i niewrażliwi podążamy przez miasto, przyrodę i historię, chełpiąc się z tego zachowania się i chłodu, jak gdyby były one przejawem wyższości. Nieświadomość nasza, jako też małe pragnienie wiedzy umieją wyśmienicie przybierać wyniosłą postawę godności i charakteru.

565.

Tanie życie. — Najtańszym i najpogodniejszym sposobem życia jest żyć na wzór myśliciela: gdyż, by od razu wspomnieć o rzeczy najważniejszej, potrzebuje on najwięcej właśnie tych rzeczy, które inni odrzucają i lekceważą. — A dalej: radość jest dlań rzeczą łatwą, nie zna on kosztownego poszukiwania rozrywek; praca jego nie jest znojna, lecz niejako południowa; zgryzoty sumienia nie zatruwają mu dnia ni nocy; chadza, jada, pija i sypia w tej mierze, iż duch jego staje się coraz spokojniejszym, jaśniejszym i silniejszym; raduje się swym ciałem i nie ma powodu go się obawiać; nie potrzebuje towarzystwa, chyba od czasu do czasu, by tym tkliwiej pozdrowić potem swą samotność; żywych, ba, nawet przyjaciół zastępują mu umarli: mianowicie najlepsi, jacy kiedykolwiek żyli. — Godzi się rozważyć, czy nie wręcz odmienne zachcianki i nawyczki czynią życie ludzkie kosztownym i dlatego żmudnym, a nieraz nawet nieznośnym. — Natomiast w innym znaczeniu jest życie myśliciela najkosztowniejszym — nie masz dlań rzeczy dość cennej; i właśnie niedostatek tego, co jest najprzedniejsze, nieznośnym byłby dlań niedostatkiem.

566.

W polu. — „Musimy brać rzeczy weselej, aniżeli na to zasługują; zwłaszcza że przez długi czas braliśmy je poważniej, aniżeli na to zasługują” — tak powiadają prawi żołnierze poznania.

567.

Poeta i ptak. — Ptak Feniks pokazał poecie zetlony i żarzący się zwitek. „Nie przerażaj się! — rzekł. — To twoje dzieło! Nie ma w nim ducha czasu, a tym bardziej ducha tych, co są przeciwni czasowi; musiało zatem zgorzeć. Ale to dobry znak. Bywają różnego rodzaju jutrzenki”.