Nie przeceniajmy ważności — U łoża konającego świta nam stale myśl, którą, z fałszywego uczucia przyzwoitości, natychmiast w sobie się tłumi: mianowicie że akt zgonu nie ma tej ważności, jaką mu ogólna czołobitność przypisuje, i że konający cenniejsze snadź174 rzeczy postradał już w życiu od tej, którą obecnie postradać mu przyjdzie. Koniec w tym wypadku na pewno nie jest celem.

349.

Najlepszy sposób ślubowania. — Ważkość przyrzeczenia zależy nie od słowa, które przyrzeka, lecz od czegoś niewysłowionego, co poza nim się kryje. Co więcej, słowa osłabiają przyrzeczenie, gdyż rozpraszają i zużywają moc, która stanowi cząstkę mocy ślubującej. Każcie tedy podać sobie rękę i połóżcie przy tym palec na usta — jest to najpewniejszy sposób ślubowania.

350.

Zazwyczaj nie tak to rozumieją! — W rozmowie dostrzega się, jak jeden stara się zastawić sidła, w które ktoś inny wpada — nie ze złośliwości, jakby zdawać się mogło, lecz z lubowania się swą przebiegłością: to znów widzi się drugiego, co podsuwa dowcip, by ktoś inny go powiedział, i zadzierzga pętlę, by ktoś inny węzeł z niej wyciągnął: nie z życzliwości, jak by przypuszczać należało, lecz ze złośliwości i wzgardy dla rubasznego intelektu.

351.

Środek. — Owo uczucie: „jestem ośrodkiem świata!” występuje z niesłychaną siłą u człowieka, co niespodzianie okrył się niesławą: jak ogłuszony stoi on śród rozhuku fal i czuje się olśniony przez jedno wielkie oko, które ze wszystkich stron nań spoziera i na wylot go przenika.

352.

Wolność słowa. — „Prawda musi przyjść do słowa, chociażby cały świat rozpadł się w gruzy!” — woła na całe gardło wielki Fichte! — Jużcić! Lecz pierwej należałoby ją mieć! — On jednakże ma na myśli, iż każdy winien wypowiedzieć swe zdanie, chociażby wszystko obróciło się przy tym w niwecz. Co do tego można by jeszcze z nim się posprzeczać.

353.