Wybór otoczenia. — Wystrzegamy się żyć śród otoczenia, wobec którego ani z godnością milczeć, ani swych górniejszych wzlotów objawić nie można, skutkiem czego żale i potrzeby nasze, cała historia niedoli naszej nie znajduje dla siebie ujścia. Przy tym ogarnia nas niezadowolenie z siebie i niezadowolenie z owego otoczenia, a na domiar niedoli, co jest skarg naszych przyczyną, przybywa jeszcze niesmak, jakiego doznaje człowiek, któremu przypadły w udziale ciągłe narzekania. Należałoby żyć tam, gdzie mówić o sobie ludzie się wstydzą i nie mają potrzeby. — Lecz któż myśli o takich rzeczach, o wyborze w takich rzeczach! Mówi się o twym „przeznaczeniu”, nadstawia się szerokich pleców i wzdycha: „nieszczęsny ze mnie Atlas!”.

364.

Próżność. — Próżność jest obawą, by nie wydać się oryginalnym, zatem polega ona na braku dumy, ale niekoniecznie na braku oryginalności.

365.

Troska zbrodniarza. — Zbrodniarza przyłapanego na uczynku nie boli jego zbrodnia, lecz albo hańba, albo przykrość z powodu popełnionego głupstwa, albo brak zwyczajnego zajęcia i środowiska; potrzeba niejakiej bystrości, na której zazwyczaj zbywa, by dokonać właściwego rozróżnienia. Komu zdarzyło się przebywać w domach poprawy i w więzieniach, ten nie może wyjść z podziwu, że tak rzadko spotyka się tam niedwuznaczną „zgryzotę sumienia”: natomiast tym częściej nostalgiczną tęsknotę do dawnego, złego, ulubionego występku.

366.

Na pozór zawsze szczęśliwi. — Gdy około trzeciego stulecia filozofia stała się w Grecji przedmiotem publicznego współzawodnictwa, było niemało filozofów uszczęśliwionych skrytą myślą, iż inni, którzy swe odmienne zasady życiowe okupowali cierpieniem, szczęściem ich gorszyć się muszą: sądzili, że szczęście ich jest najlepszym argumentem na odparcie owych przeciwników i że w tym celu dość jest wydawać się szczęśliwym: aliści175 z biegiem czasu musieli przy tym stać się szczęśliwymi! Taki los stał się udziałem na przykład cyników.

367.

Powód wielu nieporozumień. — Moralność wzmagającej się siły nerwowej jest radosna i niespokojna: moralność zanikającej siły nerwowej, na schyłku, u starców lub chorych, jest cierpiąca, uspokajająca, wyczekująca, żałosna, a nawet posępna. Posiadając jedną z nich, nie rozumie się drugiej i obwinia się dlatego częstokroć innych o słabość lub niemoralność.

368.