I w swych biodrach się przegina,

— patrzysz długo, wtórzyć będziesz!

Niby tancerka, co, jak mniemam,

Już za długo niebezpiecznie

Wciąż i wciąż na jednej nodze tkwiła?

— przy czym, zda się, zapomniała

O swej drugiej nodze?

Ja bo daremnie

Szukałem brakującego

Bliźniaczego jej klejnotu