Nie może zaginąć w eonach”.

Mefistofeles wie to lepiej: Twoje tamy, twoje nasypy, które ci tyle sprawiają zadowolenia, gotują tylko ucztę diabłu morskiemu, Neptunowi;

„Żywioły sprzęgły się z nami,

A ostatecznym końcem jest zniszczenie”.

A sława pośmiertna? Paralipomenon do drugiej części powiada, czym właściwie jest ta sława:

„Po krótkim wrzasku Fama się ucisza;

Los bohatera jeden i hołysza89.

Największy władca gdy umrze, w tę chwilę

Lada pies idzie sz... ać mu na mogile”.

A więc: wszystko przemija! — głupie to słowo i ostatnie; — oto jak Mefistofeles peroruje przy zwłokach Fausta: