Poezja jest wybuchem krwi; poeta uwalnia się od krwi, a ona rozpływa się w piasku świata.
Miłość jest dlatego tak piękna, że chroni przed samolubstwem.
Istnieje tzw. prawda, która pochodzi z najgłębszego kłamstwa; dziedziną jej jest zwłaszcza handel drobiazgowy prawdami. Ludzie oddający się popisom W takiej prawdzie mierzą człowieka zawsze najwyższą zasadą i z zadowoleniem potępiają go, ponieważ między najlepszym człowiekiem a zasadą zawsze jeszcze jest przepaść. Mniemają oni, że przez to potępienie sami już złożą hołd zasadzie. Obrzydłe indywidua, filozofujące węże, które kąsają, a potem wytykają ukąszonemu czarne plamy jadu. Tylko człowiek na wskroś zły może we wszystkich drobnostkach być, jak to mówią, poprawny. Dobry nie czatuje tak ciągle na siebie i wśród zamętu życia nieraz traci równowagę.
Są fakty (właśnie opowiedziano mi jeden taki) ciężkie jak kamienie, które albo zmiażdżą młyn, albo muszą być zmielone.
Człowiek musi się starać być jasnym dla drugich, aby się stać jasnym dla samego siebie.
Niejeden gdyby już był stworzony, byłby udzielił Bogu rad przy stwarzaniu świata.
My, ludzie, jesteśmy tymi punktami natury, w których ona się skupia. Może także tętnicami natury.
Są ludzie, którzy w swej cnocie widzą przywilej na polowanie na cudze grzechy; pozostali oni tylko dlatego cnotliwymi, aby grać rolę katów.
Przyjaźń wielu ludzi jest tylko przygotowaniem do nieprzyjaźni.
Dlaczego przestało bić to źródło mowy, które stwarzało nowe, bezpośrednie, to jest niezłożone z innych wyrażenia dla spraw ducha i uczucia? Czy rzeczywiście wszystko, co się da pomyśleć i przeżyć, zostało już przerobione na słowa, czy też ten zastój jest dobrowolny?