Dwudziestego pierwszego września. Przyjm łzy wdzięczności, Wiekuisty! Ze wszystkich głębin mej duszy powstaje Genowefa! Tylko siły, tylko miłości — potem niech będzie, co chce!

Ziemskie radości są tylko stopniami, po których wchodzimy do raju.

W niejednym człowieku wrodzone zło jest tak silne, że nie potrzebuje on nawet uczynić nic złego, aby sobie uświadomić tę swoją naturę. Taki człowiek mozoli się nieraz tak samo bezowocnie nad uczynieniem dobrego, jak dobry nad złem.

Jeżeli jakiej myśli nie można przemyśleć do końca, ma się wrażenie, jakby się traciło cząstkę samego siebie, a nawet jakby się było wewnątrz skrępowanym i daremnie próbowało wyzwolenia. Każda myśl jest dobrem, które walką trzeba wydrzeć wszechświatowi, potędze, która je dzierży.

Dwudziestego ósmego września. Jest piękny, wspaniały poranek jesienny, złotem kładzie mi się blask słońca na papierze, na dworze zimny wiatr przypomina, że należy strząsać owoce, w domu wygodne ciepło. Bóg jest niezasłużenie a bez granic łaskawy dla mnie i godzi się, abym głęboką radość z tego wypowiedział w tym dzienniku, który zawiera tyle skarg i wybuchów rozpaczy. Jedynym życzeniem mojej młodości, jedynym, którym żyłem, było, żebym został poetą. Zostałem nim i teraz dopiero poznaję, co to znaczy. Wyższe natury mogą tylko wtedy osiągnąć pełne poczucie swej istoty, gdy im dano talent twórczy, a to jest najwyższe, jedyne szczęście. — Teraz, gdy Genowefa mnie wypełnia, czuję się tak całym — dzięki, głębokie dzięki Wiekuistemu!

Podziw jest czynnym snem, rozpływaniem się „ja” w naprężeniu tak, jak przy zwykłym śnie — w rozprężeniu.

Siła woli nie ma końca, idzie tak daleko, że może nawet samą siebie unieruchomić i wymusić sen. Absurdu nie można chcieć.

Gdy Bóg był w kłopocie, co począć z mnóstwem ludzi, którzy z siebie nic zrobić nie potrafią, stworzył szczęście.

Celem natury jest rozkoszowanie się sobą, a wszystkie jej twory są językami, którymi w sobie samej smakuje.

Nie tylko formy sztuki, lecz i formy życia opierają się pod pewnym względem na kłamstwie gdyż w żadnej z nich nie znajduje wola ludzka zupełnego zaspokojenia.