Biedny jedwabniku! Będziesz prządł, chociaż cały świat przestał chodzić w jedwabiu!
Prawda jest najwyższym dobrem. Tak, ale czym jest prawda? To jest także najwyższe pytanie. Komu jestem ją winien? Chyba tylko temu, kto sam jest zdolny do prawdy.
Wszelka poezja jest właściwie dramatyczna, to znaczy, że żyje i rozradza się dalej. Myśl, która zawiera tylko siebie, nie prowadzi do drugiej, trzeciej, czwartej myśli itd., aż na szczyt poznania, a więc która nie wpływa na cały nasz rozwój, na cały proces życia, nie jest ani poetyczna, ani żywa, nie jest nawet w ogóle możliwa, gdyż życie objawia się tylko w postaci przepływania. Zmiany zaś wywołane przez myśl wewnątrz duszy człowieka są zupełnie tak samo doniosłe jak te, które myśl wywołuje w świecie, przechodząc od najbliższego jej materiału wewnętrznego do zewnętrznego.
Najbliższym i najlepszym dowodem zasadniczej różnicy między duchem a materią jest stosunek ludzkiego ducha do ciała. Gdyby duch był tylko wyciągiem z ciała, to musiałoby ono, jako jego prażywioł, być dlań przezroczyste i poznawalne, duch musiałby je rozumieć i pojmować, nie tylko gdy ono jest zdrowe, ale jeszcze bardziej wtedy, gdy jest chore — tak jednak wcale nie jest. Jak kciuk nic nie wie o myśli rzucającej ducha w radość lub smutek, tak samo duch nie wie nic o przyczynie swędzenia lub bólu w kciuku, chyba że osiągnie tę wiedzę drogą doświadczenia naukowego, a więc przez porównywanie jednego faktycznego stanu z tysiącem innych, które mu opisywano. Między jednym a drugim żywiołem wznosi się mur. — To myślałem wczoraj w łóżku, gdy trapiony tępym bólem zębów na próżno usiłowałem znaleźć jego siedzibę.
Działanie jest najwyższym egoizmem.
W fizycznym człowieku niezniszczalne i wieczne jest nasienie, w duchowym sumienie, w jednym zaczyna się świat, w drugim Bóg.
Człowiek ma wolną wolę — to znaczy: wolno mu zgodzić się na konieczność!
Zgon niewinności: miłość, jest jeszcze piękniejszy od niej.
Życie jest samo przez się dobrem, za które należy się wdzięczność. Jest miłą możliwością szczęścia i aby nią być, musi co prawda być równocześnie także możliwością nieszczęścia.
Uważać chwilę za najwyższe ognisko bytu przygotowane przez całą przeszłość i używać jej wedle tego: to byłoby życiem!