W dramacie nie można być jednostronnym; jest to właśnie charakterystyczną zaletą tej najwyższej formy sztuki, że jednostka nie może się w niej wyszumieć tak jak w innych, nie niszcząc jej, tzn., nie obniżając jej, że tak powiem, do monologu podzielonego na dialogi.
Ludzie z węgla, którym się poparzyli, robią często Wezuwiusz.
Arystoteles zaszkodził sztuce dramatycznej może więcej teorią, że tragedia ma budzić grozę i litość, niż swoimi jednościami. A przecież jest to teoria słuszna, pod warunkiem, że będziemy w niej widzieli nie definicję celu, lecz opis wrażeń, które każda tragedia obudzać jeżeli musi, jest prawdziwą tragedią. A więc musi ona istotnie budzić grozę, gdyż brak tego wrażenia byłby dowodem, że tragedia zbudowana jest z błahych elementów, a jeżeli do tej grozy nie przyłącza się litość, to widocznie przedstawione w sztuce charaktery lub sytuacje, w które te charaktery popadają, zanadto są oddalone od tego, co ludzkie i co możliwe lub prawdopodobne.
1846
Istnieją chore, pokraczne od urodzenia myśli, które całą swą oryginalność zawdzięczają sąsiedztwu z obłąkaniem.
Szczypcie myszy w ogon, a posłyszycie tony najnowszych skrzypków-wirtuozów.
Te góry, przez które się w życiu najtrudniej przebywa, składają się zawsze z ziarnek piasku.
Być przeznaczonym tylko dla jednej chwili i tę chwilę chybić: to budzi uczucie śmierci.
Błoto jest prawie tak samo wszechobecne jak Bóg.
Podczas trzęsienia ziemi jednemu miażdży czaszkę spadający komin, drugiemu spada do nóg najdojrzalsza gruszka.