Oddalenie zmniejsza wszystkie rzeczy fizyczne, a powiększa moralne.

Stwarzając człowieka, postawiła natura na loterii i przegra stawkę.

Przy modlitwie i przy goleniu przybiera człowiek jednako pobożną minę.

Synowie wtedy dopiero zaczynają kochać ojców, gdy przestają szanować matki.

Prawie we wszystkich klasach i stanach społeczeństwa, szczególnie jednak w handlowych i przemysłowych, wynaleziono rodzaj ogólnego sumienia stanowego, w którym sumienie jednostek nabiera tchu albo, jak kto woli, dusi się. Oszukuje tedy kupiec, bo tak wszyscy kupcy czynią, szlachcic krzywdzi mieszczanina, bo tak czynią wszyscy szlachcice, żołnierz zachowuje się zawadiacko, bo tak wszyscy żołnierze czynią, szkaluje dziennikarz, bo tak postępują wszyscy dziennikarze. W ogóle człowiek jest zadziwiająco pomysłowy w wynalazkach, które mają oszukać reflektującą stronę jego „ja” co do strony działającej, i rzadko kiedy nie udaje mu się w dziedzinie obyczajowo-moralnej to, co mu się nigdy nie uda w dziedzinie fizycznej: jeszcze w zwierciedle poprawić swój obraz.

Jest bardzo prawdopodobne, że natura wszystko zrobić musi, co zrobić może, lecz gdyby miała się już tylko powtarzać, a nie chciała ustać w twórczości, wtedy nastąpiłaby krisis. Jestem o tym prawie przekonany.

Ludzie bystrzy pewnej kategorii, którzy nie są twórczymi lub tworzyć przestali, piszą najbardziej zajmująco wtedy, gdy piszą o książkach, ale dzieje się to dość rzadko. Nie mówię tu o recenzentach, nawet dobrych, bo zadaniem recenzentów jest wyznaczać książkom należne im sfery, chwalić je lub ganić, nie zaś traktować je tak, jak pogodę lub niepogodę, i poddawać się im gwoli beztroskiej gry skojarzeń. Mam tu na myśli zajmowanie się raczej starymi książkami niż nowymi, raczej przeciętnymi niż wybitnymi. Nowe książki są często tylko wysypką teraźniejszości, stare książki, które jednak pozostały nowymi, pochodzą widocznie od zajmującej jednostki i zawierają dużo treści natury subiektywnej lub obiektywnej. Tamte budzą gniew i niechęć, jeżeli się nie należy do entuzjastów, którzy początek świata datują od godziny ósmej rano; te imponują. Mam też na myśli takie książki, których Żyd kolporter nie podnosi, gdy mu z paki wypadną, listy miłosne do potomności, deptane nogami. Tylko w takich książkach odbija się mierność, a mierność jest pod pewnym względem bardzo pouczająca, rzut oka na nią wstecz, gdy jej panowanie już ustało, opłaci się zawsze.

Jak rzadko umiemy korzystać z sądów ludzkich! Nie powinno się ich ani zwalczać, ani brać zbytnio do serca, chyba w tym względnym znaczeniu, w jakim nawet sąd chłopa o homarach zasługuje na uwagę, gdyż poucza gospodarza, aby mu homarów nie zastawiał.

Zaletą wyższych natur jest, że świat z wszystkimi szczegółami widzą zawsze w sposób symboliczny.

Drzewo, które wystrzela zuchwałą pełnią z ziemi i znowu nachyla się ku niej ciężkimi od liści gałęziami, wydaje się wodotryskiem unaoczniającym zmienną grę sił nieśmiertelnych.