Zamiast Boga-stworzyciela dlaczego by nie miało być Boga-tworu? Jeżeli nie było olbrzymiej istoty na początku, czemuż nie ma jej być na końcu świata?
Wszyscy żyjemy jakby w zwierciedle, bo to, czym jesteśmy, niewiele znaczy w porównaniu z tym, za co nas mają.
Dla śmiertelnego człowieka jest nieszczęście w pewnym sensie szczęściem. Jak znieść śmierć, gdyby życie nie było nieznośne?
Wyobrażać sobie ludzi wielkich, którzy byli wielkimi pod każdym względem — najsubtelniejszy sposób samobójstwa.
Jestem mocno przekonany, że świat kiedyś przybierze formę odpowiadającą myślom i uczuciom najszlachetniejszych ludzi. Ale i wtedy bestie i diabły nie zginą, będą tylko związane.
— Jak dobry jest Bóg! Stworzył człowieka, abym się mógł wyżywić! — rzekł tasiemiec.
W świecie sztuki nie ma tematów czystych ani nieczystych. Czyż nawet najwyższego tematu nie splami podła forma, i na odwrót?
...Komedia, w której występują wszystkie osoby tragedii i same siebie parodiują. Alegoryczna, w najwyższym znaczeniu!
Poeta, który nie może poniechać ani jednej myśli, jest podobny do rzeźbiarza, który by z miłości do bryły marmuru wzdragał się odłupywać zbyteczny materiał. Zresztą bowiem swoista wartość kawałka marmuru, który u Apollina Belwederskiego wyobraża nos, nie jest wcale większa od tego kawałka, który tuż obok odbito dłutem i podeptano w pracowni artysty.
Czytelnik (w przeciwstawieniu do człowieka działającego lub nawet studiującego): typ współczesny, i to ważny, gdyż taki człowiek przez wyprzedzanie wszystkiego wyobraźnią pozbawia się zupełnie rzeczywistości.