Nie pomnąc, iż ta ciekawość uśmierca.
Chwytają z ust mych żywe słowa, by je
Przekuć na wytrych do mojego serca;
Lecz moje dzisiaj jutro już nie żyje.
Jam nie z tych próżnych głupców, co się korzą
Przed własnym ja i mają dlań cześć bożą;
Przez co też zmiany najmniejszej się strzegą,
Dzień dniem zdradzając. Nie! Ja dzisiejszego
Człowieka w sobie rwę na sztuki krwawe,
I jutrzejszemu rzucam go na strawę.