Nie wstanie mąż, co zbytnią35 mnie uczyni;
Lecz wewnątrz, zewnątrz, wszędzie głucho, ciemno,
Tylko myśl jedna wciąż krąży przede mną,
Wzlatuje, wraca, w głąb serca się wpija...
Myślże to Twoja?... Czyja, Panie!... Czyja?...
zrywa się
Tak! To myśl Twoja... Wiatr niesie ją echem:
Do mego czynu droga zwie się grzechem!
Dzięki Ci za twą łaskę oczywistą!
Nieczystość w ręku twym staje się czystą!