Iż sama postać jego

Cudem była i owi wszyscy niebiańscy

Ukazywali nań, a kiedy wieczną zagadką będąc wzajem dla siebie,

Nie mogący wzajem ująć się,

Którzy żyli pospołu

W pamięci; a duch nie tylko piasek,

Albo wierzby unosi z sobą i świątynie

Porywa, kiedy rozwiewa się

Cześć półboga i jego bliskich,

A nawet najwyższy odwraca oblicze,