Drugie ich wojsko już wzgórza osiadło.
Tak między dwoma zamknięci ogniami,
Najodważniejszym z nas serce upadło.
Chcą złożyć oręż i daremnie wodze
Szukają jeszcze rady, której nie ma.
Gdy wtem — w powszechnym nieładzie i trwodze
Cud się nam dziwny jawi przed oczyma!
Z gaju, wprost ku nam, wychodzi Dziewica
W błyszczącym hełmie jak bogini wojny,
Piękna jak anioł, choć groźne jej lica