W opustoszałym domu, laty sędziwemi
Schyleni, tęsknią po mnie. Ach, tyś sama pewnie
Zostawiła rodziców, co cię płaczą rzewnie!
JOANNA
Nieszczęsny, przypomniałeś, ile u nas matek
Pozostało bez dzieci, ile małych dziatek
Sierotami bez ojców, ile wdów strapionych,
Ile łez nieotartych i serc zakrwawionych
Miecz wasz u nas uczynił! Ha, teraz doświadczą
Żony wasze i matki, z jaką my rozpaczą