Płakałyśmy nad krajem i braćmi naszemi!
MONTGOMERY
O, jak ciężko umierać nie na swojej ziemi!
JOANNA
Któż was wezwał na cudzą, by jej bujne łany
Kopytami tratować, by pod dach słomiany
Niskiej chaty rolnika i w zamożne grody
Nieść ogień i żelazo i z naszej swobody
Urągać się, i swoich narzucać nam króli?...
Myśleliście, zuchwali, że jarzmo niewoli