Blaskiem swej chwały! Widzicie, widzicie

Tę jasną tęczę na niebios błękicie?

To droga moja! Tam widzę — to Ona!

Z Synem na ręku śród aniołów grona

Zstępują ku mnie! O Nieogarniona!

O Pani moja! O, jakąż rozkoszą

Pierś moja pełna! Chmury mię unoszą!...

Jasność mię od Niej otacza słoneczna!

Krótka jest boleść — ale radość wieczna!

Chorągiew wymyka się z jej ręku91; sama upada na nią bez życia — wszyscy stoją milcząco w najgłębszem rozrzewnieniu — na znak króla wszystkie chorągwie schylają się nad Joanną, tak że niemi całkiem zakrytą zostaje.