Joanno, czemu nie idziesz ich torem?

Widok ich szczęścia cieszy starość moję;

Ty, ty mię tylko trapisz swym uporem.

RAJMUND

Dość, ojcze! Przestań martwić dziecię swoje.

TEOBALD

Oto jest młodzian, ozdoba wsi całej,

Pilny, poczciwy! Już to trzecie żniwo,

Jak tając boleść, pokorny a stały,

W sercu ku tobie żywi miłość tkliwą.