Puszczam się jętych korala korzonków!
Wnet mnie z wściekłością chwyta woda wrząca,
Ale, na szczęście, do góry wytrąca».
Król go wysłuchał z wielkim podziwieniem,
A potem rzecze: «Weź ten puchar złoty!
I tym cię jeszcze obdarzę pierścieniem,
W którym, jak widzisz, są drogie klejnoty,
Gdy znowu wskoczysz i powiesz dokładnie,
Co tam w tym wirze ukrywa się na dnie».
Słyszy to córka nadobna i tkliwa: