Dziś jeszcze ślubne złączą cię ogniwa».

To go przenika, jakby błyskawica,

Z ócz mu się iskrzy, odwagą goreje,

Spojrzy na przedmiot, bardziej się zachwyca,

Widzi, jak płonie17, mieni się i mdleje!

Piękność nagrody wzmaga w nim żądanie,

Po śmierć lub życie rzuca się w otchłanie!

Że wybuch wraca, słychać to z daleka,

Ogromnym hukiem ogłasza się wprzody,

Królewna z łzami schyla się i czeka: