Pod wodą tylko stęka huk daleki,
Dokoła słychać głębokie westchnienie:
«Dzielny młodzieńcze, zginąłeś na wieki!»
Wir coraz niżej wyje po głębinie,
Każdy drżąc czeka, czy nurek wypłynie.
Gdybyś koronę chciał rzucić w te tonie
I rzekł: kto zdoła wydobyć ją z wody,
Zostanie królem, osiędzie na tronie,
Ja bym tak drogiej wyrzekł się nagrody,
Bo co ta przepaść w swej głębi ukrywa,