Z każdą godziną wierzył w twe przybycie,
Nie dał się strwożyć szyderstwem tyrana,
Niczym nie była wiara w nim zachwiana”.
„Jeśli nie zdołam tego mieć wesela,
Abym w czas10 przybiegł na jego obronę,
Niechże z nim razem życie me wyzionę!
Niech się tym chełpić11 tyran nie ośmiela,
Że mógł przyjaciel zdradzić przyjaciela,
Niech we dwie razem ofiary uderzy,
A w przyjaźń wierną niechaj odtąd wierzy”.