On w srogich mękach na twym miejscu skona,
Tobie zaś kara będzie odpuszczona”.
Meros do swego idzie przyjaciela:
„Król chce, ażebym swój zamach ukryty
Opłacił życiem na krzyżu przybity;
Jednakże trzy dni zwłoki mi udziela,
Póki nie sprawię swej siostrze wesela;
Chciej być poręką za mnie w tej potrzebie,
Aż ja powrócę i uwolnię ciebie”.
Przyjaciel, milcząc, żegna go ściśnieniem,