Ty w szacie niewolnika, a ja dla humoru

W purpurze. I tak długo, jak trwają zapusty,

Szanujmy nasze kłamstwo. Niechaj ten żart pusty62

Osłania w nas powaga i zabawie gwoli63

Gwarnej rzeszy zostańmy wierni naszej roli.

A gdy Karol spod maski da ci znak skinieniem,

Mimochodem odpowiedz ręki uściśnieniem.

Zrozumiemy się wzajem.

MARKIZ

Ach! Snu tak błogiego