Jeszcze roztargniony,

W miejsce karty zadałeś99 ów przedmiot skradziony.

CARLOS

Ach! Cóżem ja uczynił! Boże! Wielki Boże!

EBOLI

Sądzę, że nic takiego, co by Carlos może

Dzisiaj odwołać pragnął. A zgadujesz pewnie,

Jak byłam przestraszona rozkosznie i rzewnie,

Znajdując w rękawiczce ów liścik czarowny,

A w nim sonet najwyższą czułością wymowny